Zamek Grodziec jest to jedna z tych warowni, którą koniecznie musi zobaczyć każdy, kto wybiera się na wczasy na Dolny Śląsk. Jego historia zaczyna się już w XII wieku, kiedy to drewniana budowla stała się własnością księcia Bolesława I Wysokiego. Przez kolejne lata zamek bardzo często zmieniał swoich właścicieli, aż wszedł w posiadanie Henryka Brodatego, który zbudował w tym miejscu murowaną fortecę.

Zniszczony przez wojny husyckie w XV w. został odbudowany przez Fryderyka II i uzyskał miano jednej z najpiękniejszych rezydencji na Dolnym Śląsku. Jednak w czasie wojny 30-letniej zamek został ponownie zdobyty i zrujnowany. Zniszczona warownia stała przez lata, aż na przełomie XVIII i XIX wieku, właścicielem stał się książę Rzeszy Jan Henryk VI von Hochberg, który postanowił odbudować majątek. Jednak los nie był łaskawy dla zamku, a prace remontowe przerwały wojny napoleońskie. W czasie II Wojny Światowej obiekt stał się własnością Herberta von Dirksena – zaufanego człowieka Hitlera, który często przebywał na zamku. Pod koniec wojny zamek ponownie został zniszczony, rozkradziony i stał się ruiną. Dopiero po wojnie został ponownie odbudowany i znajduje się w stanie, w którym jest obecnie teraz.
Ciekawostką jest to że Grodziec uchodzi za pierwszy w Europie zamek, który został udostępniony dla zwiedzających! Ale obszerna historia to nie wszystko! Z zamkiem związane są wyjątkowe legendy, które sprawiają, że niektórzy ludzie uważają to miejsce za nawiedzone!
Pierwsza z nich opowiada o Czarnej Prababce. O dziwo uważana jest za dobrego ducha. Na jej szyi zawieszony jest lśniący krzyż, który zmienia się na matowy, gdy mury zamkowe przekracza człowiek o złych zamiarach. Jak opowiada legenda, Czarna Prababka ocaliła pewną córkę możnowładcy. Duch ukazał się jej gdy miała wyjść za mąż za szlachcica, który potem okazał się być złym człowiekiem. Wskazała dziewczynie przejście, którym uciekła z zamku do mężczyzny, którego naprawdę kochała. Jednak to nie koniec opowieści! Duch Czarnej Prababki ukazał się również dla władcy. Wyjawiła mu wówczas wszystkie nikczemne zamiary szlachcica. Rozgniewany władca kazał stracić szlachcica, a córce i jej ukochanemu pobłogosławił. Co ciekawe, krzyż prababki stał się ich prezentem z okazji ślubu i ostrzegał ich przed ludźmi ze złymi zamiarami.
Kolejną również bardzo interesującą legendą jest opowieść o czerwonym upiorze – kościotrupie w czerwonej zbroi. To kolejny duch który uważany jest za dobrego. Upiór miał dręczyć władców Grodźca, którzy byli bezwzględni i nie dbali o los swoich poddanych.
Ostatnią, najbardziej przerażającą legendą jest historia Elfriedy, która była córką księżnej Anny. Miała ona złe zamiary i uwięziła swoją matkę w więzieniu. Chciała zrujnować życie swojej siostrze, swatając ją z rycerzem, który nie posiadał majątku. Jednak okazało się, że pomimo tego para była bardzo szczęśliwa, a Elfrieda wściekła się i w głębokiej zazdrości zabiła siostrę. Następnie uwiodła jej męża. Jednak tego co stało się później nie mogła przewidzieć – podczas ich wesela prosto w nią trafił piorun, a ona nie przeżyła. Według legendy nocami na zamkowych korytarzach da się słyszeć rozpaczliwy płacz Elfriedy.
Zamek Grodziec jest miejscem naprawdę zagadkowym, wyjątkowym i skrywa wiele tajemnic. Polecam go każdemu, kto jak ja szuka ciekawych miejsc w Polsce, jest pasjonatem zamków, szuka przygód, albo po prostu chce fajnie spędzić wolny czas!
Opracowanie własne na podstawie źródeł:
https://nj24.pl/tajemniczy-dolny-slask-kobieta-bez…/
https://polskazachwyca.pl/…/najbardziej-nawiedzone…/
https://dolnyslask.travel/zamek-grodziec/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Grodziec
Lokalizacja:


















































