Możesz wysłuchać tekst, wystarczy, że przyciśniesz przycisk 🙂
Jadąc piękną, szutrową drogą przez miejscowość Puchły, pośród cudownych, drewnianych domów z niesamowitymi kolorowymi okiennicami stoi piękna, niebieska świątynia prawosławna. Obecna cerkiew powstała w latach 1913 -1918. Według naukowców, pierwszy budynek sakralny został zbudowany już około XV wieku, z powodu chęci nawrócenia sąsiedniej wioski Ciełuszki, w której większość ludności była poganami.

Miejscowość Puchły wzięła swoją nazwę od słowa „opuchli” z tamtejszej gwary, co oznaczało napuchnięte nogi. Nazwa tej osady nie jest przypadkowa. Jak głosi lokalna legenda, pewien człowiek w podeszłym wieku cierpiał na opuchnięte nogi. Jego choroba przeszkadzała mu w normalnym funkcjonowaniu, nie mógł się swobodnie poruszać. Pewnego dnia, podczas swoich codziennych modlitw zauważył, że w miejscu, w którym obecnie stoi cerkiew, na czubku lipy pojawił się obraz Matki Bożej. Po cudownym objawieniu jego choroba ustąpiła, a on mógł się cieszyć normalnym życiem, bez bólu i żadnych przeszkód.
Co ciekawe nie jest to jedyny moment w którym obraz Matki Bożej ukazał się dla mieszkańców. W dawnych czasach, w miasteczku mieszkał dziedzic, który był okrutny w swoich rządach. Chciał siłą i za wszelką cenę zmusić miejscową ludność, aby zmieniła swoje wyznanie na grekokatolicyzm. Mieszkańcy, nie wiedząc co mają zrobić, uciekli się w swoich modlitwach do Matki Bożej. Po jakimś czasie cudowny obraz Matki Bożej ukazał się na lipie, która rośnie w tym miejscu aż do dnia dzisiejszego. Natomiast dziedzic tych ziem zmarł. Jego dusza błąka się koło krzyży, na skrzyżowaniu dróg między miejscowościami, wchodzącymi w skład krainy otwartych okiennic – Socami, Dawidowiczami, Ciełuszkami, Puchłami i Pawłami.

Miejsce gdzie według legendy błąka się dusza dziedzica. 
Krzyże przy skrzyżowaniu, gdzie można według legendy zobaczyć zjawę dziedzica.
Historia samej cerkwi, nie była zbyt ciekawa. Była odbudowywana kilka razy z powodu zniszczeń wywołanych przez ogień oraz huraganu, który pojawił się na tych ziemiach w 1754 roku. Wielki ogień strawił doszczętnie całą cerkiew w 1771 roku. Co jest ciekawe, według księgi metryk, pośród spalonych desek oraz bali z których była zbudowana świątynia, zachował się cudem obraz ikony Bogurodzicy. Do dziś dzień nie wiadomo, czy jest to rzeczywiście ten sam oryginalny cudotwórczy obraz Opieki Matki Bożej, który sprawił wiele cudów i uratował ludność, przed nieszczęściem, który sprawiał im dziedzic tych ziem.
Cerkiew była przebudowywana jeszcze kilka razy. W czasie II Wojny Światowej została poważnie uszkodzona, ale na szczęście została odbudowana. Na obszarze sanktuarium oprócz cerkwi możemy znaleźć jeszcze kamienne krzyże oraz grobowiec człowieka, który bardzo przyczynił się do rozwoju prawosławia na pobliskich ziemiach – proboszcza Grzegorza Sosonowskiego oraz jego żony Leoniły. Cały teren otoczony jest pięknym kamiennym murem, a na jego terenie rośnie wspomniana wcześniej lipa oraz dęby, które przepięknie komponują się z całą budowlą. 🙂
Jeżeli spodobała Ci się historia tego miejsca, zostaw coś po sobie, to zawsze motywuje mnie do dalszej pracy i opisywania kolejnych fajnych miejsc 🙂
Odwiedź również mojego Instagrama oraz stronę na Facebooku z postem o cerkwi w Puchłach 🙂
Opracowanie własne w oparciu o źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_Opieki_Matki_Bo%C5%BCej_w_Puch%C5%82ach
Mapa jak trafić do tego wspaniałego miejsca. Wystarczy, że klikniesz w znaczek na mapie 🙂















